Cytokiny

Cytokiny to grupa substancji, które odpowiadają między innymi za reakcję immunologiczną naszego organizmu. To, co nas interesuje, to cytokiny prozapalne. Ich nadmiar jest powiązany z szeregiem schorzeń, nie tylko dlatego, że są tworzone przez organizm w wyniku zagrożenia, ale też z powodu ich roli. Niekiedy rozregulowują one działanie całego ciała, dając szereg objawów. Innymi słowy, jeśli jesteśmy zdrowi, ale z jakiegoś powodu nasze ciało produkuje nadmiar prozapalnych cytokin, zachorujemy. Oczywiście nie jest to aż tak proste, znamy do tej pory ponad 100 różnych substancji z tej grupy i ciągle odkrywamy nowe, wszystkie ze sobą współpracują w złożonej sieci zależności, niemniej główne założenie pozostaje prawdziwe: nadmiar szkodzi.

Nie jest do końca jasne, jaką rolę pełnią one w nerwicy lękowej i atakach paniki, wiadomo jednak, że chorzy mają ich poziom znacznie podwyższony, tym mocniej, im silniejsza jest ich nerwica:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/29241050

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28146444

Na chwilę obecną nikt nie zna odpowiedzi na pytanie, czy obniżenie ich poziomu wyleczy z nerwicy lękowej. Jeśli ktoś tak twierdzi, to kłamie. Dopóki nie przeprowadzi się rygorystycznych badań w tym kierunku, możemy jedynie zgadywać. Obawiam się, że nikomu nie będzie się spieszyć z tymi badaniami. Większość terapii obniżających ich poziom nie daje się opatentować, więc nie ma co liczyć na sponsora.

Niezależnie jednak od tego, czy ich nadmiar jest skutkiem choroby, czy jej przyczyną, bez wątpienia jest on szkodliwy dla organizmu. Warto podjąć kroki zmierzające do wyregulowania mechanizmów odpowiedzialnych za stany zapalne. Dla przykładu, w jednym z badań myszy, które otrzymały syntetyczną cytokinę IL-6 miały nawet pięciokrotnie szybszy przyrost blaszki miażdżycowej w tętnicach!

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10521365

Duża część terapii opisanych na stronce równolegle wpływa korzystnie na poziom cytokin, na przykład uzupełnianie magnezu czy skorygowanie niedoczynności tarczycy. Coś, co ostatnio jest bardzo modne i polecane jako „lek na wszystko”, a już szczególnie na nadmiar substancji prozapalnych, w ogóle nie działa. Suplementacja witaminą C nie miała żadnego wpływu:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24802951

Z badaniami określającymi jakie suplementy czy terapie obniżają poziom cytokin jest jeden zasadniczy problem: muszą być robione na naprawdę dużej grupie. Przeglądam w tej chwili badania, które miały niby wykazać, że spirulina obniża poziom IL-6. Zmniejszył się o 0,7 pg/ml, ale jednocześnie w grupie placebo zwiększył się o 0,9 pg/ml. Ktoś może powiedzieć: no świetnie, różnica wynosi 1,6! A ja powiem: brak jakiejkolwiek terapii wywołał większą zmianę, niż terapia. Podczas infekcji lub silnego stresu poziom może skoczyć nawet powyżej 150 pg/ml, wystarczy że jedna osoba z grupy badanej zachoruje i wyniki można wyrzucić do kosza. Dopiero badanie obejmujące ponad 1000 osób mogłoby dać wyraźny obraz.

Z tego powodu można jedynie zgadywać, jakie czynniki mogą obniżać, a jakie podwyższać poziom. Lista najczęściej wymienianych rzeczy, które działają pozytywnie:

  • dieta śródziemnomorska lub wegetariańska
  • magnez
  • chrom
  • omega 3
  • histydyna
  • witamina B12
  • czosnek
  • medytacja i relaksacja
  • spirulina
  • karnozyna (lub beta alanina razem z histydyną, to to samo tyle że o wiele tańsze)

Niestety, niewiele więcej można powiedzieć – opisałem to zjawisko jako ciekawostkę. Wielokrotnie wykazało korzystny wpływ suplementacji kwasami omega 3 w przypadku nerwic i depresji. Kto wie, może kiedyś okaże się, że ich mechanizm polega właśnie na obniżeniu poziomu cytokin?