Inne schorzenia


Lista możliwych chorób, które prowadzą do nadmiernej nerwowości czy wręcz ataków paniki jest zbyt duża, aby ją tu omówić. Zasygnalizuję tylko kilka możliwości, co pozwoli pokazać skalę problemu. Większości opisanych niżej chorób NIE można wykryć podstawowymi badaniami. Innymi słowy postawa "miałem badanie krwi, nic nie wyszło, jestem zdrowy" jest - delikatnie mówiąc - niewłaściwa. Nawet kilkadziesiąt podstawowych badań nie wykryje znakomitej większości takich nietypowych chorób.

Zarówno niedoczynność, jak i nadczynność tarczycy wywoła stany lękowe (nadczynność dużo silniejsze). Bardzo wiele osób w naszym kraju jest leczonych na schorzenia tego narządu, ale terapia jest prowadzona niewłaściwie. Jeśli czujemy jakiekolwiek objawy, a wyniki mamy "w normie", to NIE jesteśmy prawidłowo leczeni - to pacjent ma czuć się dobrze, a nie kawałek papieru z wydrukowanym wynikiem.

Jest cały szereg niedoborów pokarmowych, które NIE są możliwe do zdiagozowania prostym badaniem krwi, a nawet tym bardziej skomplikowanym (na przykład poziom magnezu w badaniu może być dobry, ale ten sam magnez wewnątrz komórek będzie mocno poniżej normy - a tego nie da się zbadać podstawowym testem).

Zaburzenia pracy nadnerczy, wszelkie choroby prowadzące do zaburzeń pH organizmu, czy wreszcie tężyczka - pacjenci z nimi bardzo często dostają diagnozę nerwicy.

Wszelkiego rodzaju zaburzenia pracy nadnerczy. Nie jest to przypadłość bardzo częsta, ale co i raz słyszy się, że ktoś zmarł, bo nie został prawidłowo zdiagnozowany. Tu już nawet nie tyle chodzi o nerwicę, co o zagrożenie zdrowia i życia wiążące się z nieleczonymi zaburzeniami tego typu.

Zaburzenia przepływu krwi w tętnicach szyjnych i wszelkie inne zaburzenia krążenia. Jeśli krew nie dociera do mózgu, pojawia się nerwowość. Czasem przyczyna jest tak banalna, jak po prostu krzywe trzymanie głowy, co wywołuje uciski. Wystarczy wtedy odpowiednia gimnastyka korekcyjna.

Wszelkiego rodzaju przewlekłe infekcje i choroby pasożytnicze. Z reguły ich obecność będzie widoczna w rozmazie krwi obwodowej, który kosztuje kilka zł - ale po pierwsze nie zawsze, po drugie nie tylko infekcje powodują zmiany w rozmazie.

Zaburzenia składu flory jelitowej. Słynna "candida" jest tylko internetowym mitem, ale faktycznie jest cała grupa schorzeń, w których następuje zatrucie organizmu efektami przemiany materii bakterii, a nawet ich translokacja - czyli przejście z jelit do różnych regionów ciała. Z reguły taka sytuacja jest wtórna w stosunku do innej choroby, np przy marskości wątroby następuje spadek wydzielania żółci, co pozwala rozmnażać się patogennym bakteriom.